Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

piątek, 14 marca 2014

Jak zmotywować się do ćwiczeń?

Za nami już dawno styczeń, miesiąc wielkich postanowień i wyzwań. Według badań, jednym z głównych noworocznych postanowień jest chęć zmiany swojego dotychczasowego życia - przejście na dietę i rozpoczęcie regularnych treningów. Na początku idzie łatwo, mamy power do działania, na siłowni możemy spędzać godziny. Z czasem jednak ten zapał opada. Coraz częściej szukamy wymówek, jeden dzień odpoczynku zamienia się w tydzień, ten z kolei wydłuża się do miesiąca, aż w końcu całkowicie porzucamy swoje ambitne plany zmiany trybu życia i zalegamy z pilotem przed telewizorem oglądając program treningowy na szklanym ekranie. Znasz to? 

Jak sobie z tym poradzić? Jak wytrwać w swoim postanowieniu i pomimo zmęczenia kontynuować treningi? Przedstawię kilka sposobów, które mnie osobiście motywują i nakręcają do dalszych treningów.

-wybierz ćwiczenia, które lubisz - nic tak nie demotywuje jak wykonywanie ćwiczeń, których się  nie znosi. Nie lubisz biegać? Skacz na skakance. Nie lubisz skakać na skakance? Trenuj zumbę. Nie lubisz zumby? Wybierz rower. Nie masz roweru? Włącz ulubioną muzykę i tańcz ile sił w nogach. Jest tyle treningów do wyboru, że na pewno znajdziesz coś, co sprawia Ci radość,

-znajdź partnera treningowego - ja do niedawna trenowałam sama, a moją partnerką treningową była osoba na ekranie komputera: Lisa, Zuzka, Jillian. Od niedawna zaczęłam regularne treningi z runbo.pl, razem się motywujemy i szukamy nowych wyzwań. Razem łatwiej przetrwać "gorsze dni",


-zapisz się na imprezę sportową - wiem po sobie, że zapisanie się na jakiś bieg lub event motywuje 10krotnie do codziennych treningów. Przykładem może być nadchodzący Runmageddon. Moim celem jest ukończyć bieg w możliwie dobrym czasie, najlepiej poniżej 2h, dlatego by to osiągnąć, codziennie zrywam się rano z łóżka i pędzę robić pompki, planki, przysiady, wchodzenie po linie itp.,itd. Po takiej imprezie będziesz tylko myśleć o kolejnym sportowym wydarzeniu,


-załóż bloga - dodatkowa motywacja płynąca od czytelników tylko może nastroić pozytywnie, dlatego pisz, pisz, pisz i TRENUJ :) Dodatkowym plusem jest możliwość poznania mnóstwa wspaniałych ludzi o podobnych priorytetach i pasjach :)

-żyj fitnessem - przeglądaj fitblogi, fanpage o tematyce fitnessowej, czytaj fachową literaturę, otaczaj się ludźmi, którzy mają podobne podejście do aktywności fizycznej,

-nie szukaj wymówek - nie chcesz wydawać pieniędzy na siłownię lub wstydzisz się pocić przy innych ludziach? Ćwicz na zewnątrz, natura dała nam mnóstwo sprzętów, z których pomocą możesz osiągnąć sylwetkę marzeń. Idź do lasu, parku, przy okazji na nowo poznawaj swoją okolicę,


-skup się na korzyściach płynących z codziennego treningu - wyobraź sobie siebie z płaskim brzuchem, szczupłymi udami, jędrną i zdrową pupą bez grama cellulitu. Do tego zdrowe serce i lepszą odporność. Widzisz to? Postaraj się codziennie przypominać sobie ten obraz i pamiętaj, że każdy trening przybliża Cię do sylwetki Twoich marzeń,

-nie zniechęcaj się po tygodniu ćwiczeń - w jeden dzień nie przytyłaś, więc w jeden dzień nie zrzucisz całego kilogramowego nadbagażu. Nie rzucaj się od razu na ciężkie treningi, daj sobie czas, zacznij spokojnie, przyjdzie czas na cięższe treningi,

-zmień miejsce i czas ćwiczeń - codziennie ćwiczysz w tym samym miejscu, o tej samej porze? Zmień to. Zaskocz swój organizm i zamiast 30 minutowego skakania w przedpokoju popołudniową porą, wyjdź pobiegać na zewnątrz wieczorem {najlepiej z osobą towarzyszącą :)},

-kontroluj swoje postępy - rób zdjęcia porównawcze. Nie musisz ich nikomu pokazywać, ale sama po pewnym czasie zobaczysz efekty, których nie widzisz na co dzień w lustrze. Wyrzuć wagę, zakoleguj się z centymetrem. Gdy zobaczysz efekty, automatycznie wzrośnie motywacja. Chcesz to poczuć... Prawda?

-unikaj rutyny - z tym różnie bywa, jedni lubią mieć wszystko rozpisane {np. ja bardzo lubiłam treningi, w których mogłam odhaczać sobie kolejne wykonane dni treningowe}, a inni lubią testować, miksować różne zestawy treningowe. Nie masz pomysłu co dziś poćwiczyć? Wypisz na kartkach wszystkie zestawy treningowe jakie znasz, wrzuć je do miski i codziennie losuj jeden zestaw. Unikniesz nudy i dodatkowo zaskoczysz mięśnie nowym ruchem. A to bardzo ważne, gdyż mięśnie łatwo przyzwyczajają się do ćwicz, dlatego zmieniaj je i baw się tym!

-pamiętaj o tzw. rest day - mięśnie potrzebują odpoczynku, podczas którego mogą się zregenerować i rosnąć, dlatego nie zapominaj o dniach wolnych od ćwiczeń. Po takim resecie wróć do ćwiczeń ze świeżym umysłem i mocniejszymi mięśniami :)

To tylko kilka z pomysłów, jak się zmotywować do ćwiczeń. Macie jakieś swoje sprawdzone sposoby? Z przyjemnością przeczytam, jak sami motywujecie się do codziennych treningów.

J.


8 komentarzy:

  1. A mi się już tydzień ćwiczyć nie chce :( Kurde ćwiczyłam od września a teraz nie mogę się zebrać ani rano ani wieczorem ani w południe... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może po prostu potrzebujesz tych dni wolnych? Poczekaj, zregeneruj się i wróć do treningów. Już jest mnóstwo okazji do ruchu: rower, bieganie. Myśl o wiośnie, lecie. O tym jak fajnie będzie czuć się swobodnie w krótkich spodenkach, czy obcisłej bluzce :)

      Powodzenia! :)

      Usuń
  2. ależ cudne kwiatki;-) masz rację startowanie w zorganizowanych biegach bardzo motywuje;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Regularnie ćwiczę od stycznia tego roku i nie zamierzam przestawać. Takie treningi pozytywnie uzależniają i bardzo poprawiają mi nastój.Najgorszy był początek, bo zmuszałam się do ćwiczeń, ale po miesiącu weszło mi to w nawyk.

    Dla mnie najważniejsza jest różnorodność treningów i brak rutyny. Praktycznie ciągle próbuję czegoś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja całe szczęście nie mam problemów z motywacją.

    OdpowiedzUsuń
  5. w moim przypadku partner treningowy to polowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kontrolę postępów można połączyć z wyznaczaniem sobie celów krótkoterminowych.
    Takich których wykonanie zajmie góra 2-3 miesiące. Jak się osiągnie taki cel (zrzucenie 3-5 kg, zrobienie 10 pompek więcej), to ma się motywacje do wyznaczania kolejnych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ;) podziwiam że masz takie podejście. Mam pytanie, stosujesz jakąś dietę czy jesz wszystko na co masz ochotę(chodzi mi o słodycze ) ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...