A uzbierało się tego troszkę. Zaczynając od butów, przechodząc przez ubrania, a kończąc na płytkach treningowych. Jednym słowem - na bogato ;) A to jeszcze nie koniec - w planach mam kilka nowych gadżetów, które ułatwią mi biegowe życie, ale o tym wkrótce. Na razie skupię się na tym, co już mam w swojej szafie. Wybaczcie mi fotki "na kolanie", a właściwie na podłodze, ale to tylko taka mała zapowiedź nadchodzących outfitów. Mam nadzieję, że lada chwila uda mi się doprowadzić moje ciało do porządku {ostatnio się nie dogadujemy :P} i zaprezentuję wszystko na sobie :)
Na początek nowe płytki, które czekają na wypróbowanie i ocenienie. Jak wiecie, na razie ostro walczę z Insanity i bieganiem, dlatego nie wiem, kiedy uda mi się je przetestować, ale mam nadzieję, że nie będzie to za rok ;)
Pierwsza płytka "Total fitness" - dostępna z gazetą Shape, druga, autorska płyta Ewy Chodakowskiej, dostępna na jej stronie internetowej, a ja otrzymałam ją od firmy adidas :)
Kolejna nowość w mojej szafie - buty. Niezbędna treningowa część garderoby. Pierwsze to nike Dual Fusion ST2, które kupiłam stosunkowo niedawno będąc na zakupach w podkrakowskim Factory. Decydując się na ich wybór kierowałam się opiniami w sieci, no i... kolorem <3 Bardzo fajnie sprawdzają się podczas biegania, ale o tym też szerzej w kolejnym wpisie.