Weekend minął mi nadzwyczaj miło - najpierw coś dla Czekoladki: pokaz starych samochodów i przejażdżka starodawnym wozem strażackim, a później coś dla Mamy: event fitnessowy na plaży w Krakowie.
Pozwólcie, że przejdę od razu do swojej części {część Czekoladki wkrótce będzie na drugim blogu}. Wczoraj odpuściłam sobie swój standardowy trening {nooo... poza porannym bieganiem}, na rzecz czegoś innego - wspólnego treningu pod okiem trenera personalnego, dietetyka, autora książki "Fit jest sexy", Jacka Bilczyńskiego oraz aktorki, Asi Jabłczyńskiej.







