Wenecja - miasto, które od dawna znajdowało się na mojej liście europejskich miejsc do odwiedzenia (a jest tego troszkę, oj jest...). Realizacja marzenia nastąpiła całkiem niespodziewanie i w zaskakująco ekspresowym tempie. Jeszcze teraz, gdy sobie pomyślę, że niedawno przechadzałam się wąskimi uliczkami poprzecinanymi urokliwymi kanałami z cichutko przepływającymi gondolami, nie mogę uwierzyć, że to wszystko działo się naprawdę. Jeśli Wy, podobnie jak ja, marzycie o takim widoku, a przeraża Was wizja o wiele szczuplejszego portfela, nic się nie martwcie. W nadchodzących wpisach postaram się podrzucić kilka wskazówek, jak (w miarę) tanio zwiedzić Wenecję i przy tym nie stracić fortuny.







