Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

wtorek, 25 czerwca 2013

This is INSANITY! - Fit test.

No i w końcu wzięłam się za siebie. Niedawno, zupełnie niespodziewanie znalazłam na youtubie wszystkie części Insanity {które już oczywiście usunięto}, dlatego postanowiłam je wypróbować wcześniej niż pierwotnie planowałam {na swoim zepsutym laptopie mam wszystkie części, które od dawna czekały na ich wypróbowanie}. Zgodnie z rozpiską dzisiaj miałam swój test sprawnościowy tzw. fit test. Powtarzać go będę zgodnie z zaleceniami, czyli dokładnie co dwa tygodnie.

http://nextstopourhouse.com/2012/05/09/insanity-they-arent-kidding/

Fit test okazał się o wiele bardziej wymagający niż się spodziewałam. Nawet nie chcę myśleć jakie są kolejne części. W sumie zrobiłam 9 ćwiczeń - teoretycznie jest ich osiem, ale w switch kicks zwyczajnie pogubiłam się w liczeniu, dlatego postanowiłam zrobić je jeszcze raz pod koniec. To był mój błąd. Po zakończeniu wszystkich ćwiczeń miałam ochotę zwrócić śniadanie. Naprawdę. Nie przesadzam. Chyba za bardzo wczułam się w ten trening i na końcu centralnie nie miałam siły - ręce i nogi tak mi drżały, że szok. Ciekawe jak będzie dzisiaj. W końcu to o wiele dłuższy trening. Mam nadzieję, że dam radę. 

http://www.crayonmarksandtigerstripes.com/1209/fitness-friday-insanity-fit-test-3/

Poniżej prezentuję moje wyniki. Nie jest kolorowo, no ale... wyrobię się. Na pewno. Bądźcie dla mnie wyrozumiali - ostatnio naprawdę nieustannie walczę z brakiem motywacji i stresem... Teraz jeszcze tylko pokonać kompulsywne jedzenie, dziwną bezsenność i będę 'w domu'.

switch kicks - 65
power jacks -  41
power knees - 82
power jumps - 25
globe jumps - 6
suicide jumps - 16
push-up jacks - 12
low plank oblique - 55

Ktoś skończył Insanity? Warto? Są efekty? Mam nadzieję, że lada chwila pochwalę się swoimi rezultatami :)

J.

13 komentarzy:

  1. Też myślę nad tym. Czytałam pozytywne opinie,chociaż niektórzy pisali również że aż tak nie zauważyli nic po jego wykonaniu.

    A co do Ciebie,to ja tam wierzę że Ci dasz radę:) Zdolna dziewczyna z Ciebie i wytrwała więc kolejny test pójdzie Ci gładko:)

    Trzymam kciuki i czekam na kolejne recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. w niedziele skończyłam ten program i jestem mega zadowolona, największe efekty widze bo brzuchu i ramionach. Niestety jedyny minus to chyba to że dość mocno obciążą stawy i musiałam w połowie zrobić tygodniową przerwę :/ ale na pewno kiedyś jeszcze powtorze to wyzwanie :)
    Polecam i życze Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fit test jest chyba najbardziej wymagający :)
    Zrobię Insanity dopiero jesienią. Robiłam wiosną. Doszłam do połowy i niestety (nie przez te ćwiczenia) zerwałam mięsień skośny brzucha, więc musiałam przerwać. Obecnie moje ćwiczenia to poziom początkujący, bo po prostu innych nie daję rady wykonać, bo ciągle boli.
    Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A te cwiczenia w fit tescie wykonuje się tyle ile starczy sił,na minutę czy jak?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak najwięcej powtórzeń w ciągu minuty. oczywiście jedno ćwiczenie, jedna minuta :) potem przerwa ok. minuty, czasami więcej.

      Usuń
  5. Muszę spróbować i podzielę się swoją opinią. Puki co czasu starcza mi jedynie na bieganie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) trenowałam Insanity, ale właśnie dzisiaj okazało się, że na yt zostało usunięte. Chciałam pobrać z chomikuj ale transfer jest płatny :( masz jakąs stronkę z której ściągnięcie jest darmowe?
    to pilne, bardzo proszę o odpowiedź ! :)
    Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja dziś zaczęłam 3 tydzień Insanity i póki co jestem zadowolona. Mi mówili, że obowiązkowo dieta i efekty gwarantowane. Ja popijam dodatkowo koktajl proteinowy po treningu. Czekam na Twoje efekty!

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbowałam Insanity. Ale nie dałam rady...Znaczy może i dałabym, ale jakoś mi nie przypasowały te ćwiczenia i może dlatego nie miałam motywacji żeby je kontynuować...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja w niedzielę kończę, -7 cm w brzuchu i jakie umięśnione ręce

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja skończyłam Insanity w poniedziałek :> zgodzę się z przedmówcami, różnica w ramionach i na brzuchu jest ogromna. Zauważyłam, że teraz gdy wybieram wyczerpującą trasę na rowerze, nie męczę się tak jak kiedyś. Ćwiczenia robiłam codziennie rano, po nich czułam się wyćwiczona i nie byłam ospana w pracy :)
    Insanity mnie wykończyło ale z uśmiechem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kondycja wzrasta ale bez odpowiedniej diety mozna się zajechać

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostały mi 3 dni do końca Instanity:) było ciężko pot się lał strumieniami ale dałem rade...oczywiście dieta też, w miarę moich możliwości czasowych regularnie. Jeżeli chodzi o efekty to na pewno kondycja się poprawiła, mięśnie też troche urosły, no i zauważalny spadek oponki na brzuchu;P Na banq jeszcze wrócę do tego treningu. Tylko tak się zastanawiam co teraz. Zamierzam zrobić sobie Recovery week teraz a później też jakiś trening bym zrobił :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...