Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

niedziela, 14 kwietnia 2013

O tym, jak zjadłam ŻABĘ.

Zieloną, dojrzałą i dosyć smaczną. Sama w sobie nie miała wybitnego smaku, ale w połączeniu z jogurtem naturalnym, bananami i cynamonem smakowała bardzo ciekawie. To był mój pierwszy raz z żabą... ekhm z awokado ;) Dlaczego nazywam je żabą? Już wyjaśniam. Czekoladka po spróbowaniu awokado stwierdził, że właśnie zjadł żabę :D I tak mi się ta nazwa spodobała, że od dziś na awokado będę mówić 'żabka' :)

Wszystko zaczęło się kilka dni temu, gdy na fanpage wrzuciłam rysunek, jak wybierać awokado:


Wtedy to, przyznałam się Wam, że jeszcze nigdy nie jadłam awokado :) No, ale tak jak napisałyście - zawsze musi być ten pierwszy raz, dlatego zdecydowałam się na zakup tego owocu. Ważnym argumentem były zdrowotne właściwości awokado: znajduje się w nim 54% włókien, które przyczyniają się do bardzo szybkiego spalania tłuszczu {brzmi zachęcająco, czyż nie :D?}. Ponadto w awokado znajduje się sporo witamin, a także ryboflawina, niacyna, kwas foliowy i pantotenowy oraz potas. Ostatnie badania wykazały, że dodawanie awokado do wielu potraw pomaga przyspieszyć wchłanianie większości składników odżywczych. Wielu naukowców twierdzi, że jedzenie awokado może poprawić wchłanianie różnych substancji aż o 400%. Chroni organizm przed takimi chorobami jak, rak, cukrzyca, choroby serca i zawał.


Przeszukałam Internet w poszukiwaniu przepisów i najbardziej spodobało mi się połączenie go z bananami :) A, że akurat robiłam koktajl bananowy... to wrzuciłam także awokado. Na początku bałam się, co z tego wyniknie, ale po spróbowaniu stwierdziłam, że smak niewiele się zmienił :)


Jak na pierwszy raz myślę, że koktajl był dobrym początkiem znajomości z 'żabką'. Aktualnie kusi mnie przepis ze strony Zuzki, więc pewnie wkrótce go wypróbuję i zdam relację na blogu :)

zuzkalight.com

A może Wy podzielicie się ze mną swoimi przepisami, w których króluje awokado :)? 

J.

20 komentarzy:

  1. hmm...avokado dodaję do jajecznicy, omletów, kanapek, czasem do szpinaku... jak mi się tylko zachce ;) polecam tymczasem pastę!

    http://design-yourlife13.blogspot.de/2013/02/guacamole-ole.html

    smacznego :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że pasta rządzi :D tym bardziej mnie kusi jej wypróbowanie :)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam awokado! Najpopularniejsze to chyba jest guacamole - sos do chipsow tortilla. Oczywiscie mozesz probowac z czyms innym. Jak dla mnie to jest pyszne w polaczeniu z wedzonym lososiem :)
    Ahaa no i jeszcze zupa z pora i awokado jest pyszna. Tu jest podobny przepis do tego co ja uzywam - http://mojamassala.blogspot.co.uk/2011/05/zupa-z-pora-i-awokado-z-mlekiem.html
    PS. Bedzie duzo lepsze jesli zamiast natki pietruszki dodasz swieza kolendre. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, mam tortillę, to i sos się przyda :D Dzięki za ten link :)

      Usuń
  3. przyznam, że ja też nigdy nie jadłam! ;O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, przede wszystkim ze względów zdrowotnych :)

      Usuń
  4. Niestety jest badzo kaloryczne ;) Jak sie nie jada to tez ciezko okreslic kiedy jest dojrzale - a niedojrzale jest po prostu bleee :p tak ze nie zniechecajcie sie po pierwszym razie. Dojrzale powinno smakowac jak takie delikatne orzechowe maselko, tak przynajmniej ale mnie smakuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. No to gratuluje ;) U mnie awokado gości na talerzu kilka razy w tygodniu. Lubię w połączeniach na slodko i na wytrwanie. Z bananem rzeczywiście jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. A moje pierwsze akowado czeka sobie na konsumpcję :) ciekawy post, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jakoś za awokado nie przepadam ;d a jak napisałaś o żabie to myślałam, że mówisz o prawdziwej, którą zdarzyło mi się jeść i jakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam do pasty jajecznej. Awokado to zdrowa alternatywa dla masła. Tylko ostrożnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam jeść je łyżeczką albo kłaść na kanapki z masełkiem - pychota sama w sobie! :)
    Miałam też gdzieś przepis na mus z avocado (przepyszny!), ale niestety zawierał cukier, więc pewnie by Cię nie zainteresował. Sama też już go dawno nie robiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że chodzi o książkę Briana Tracy "Zjedz tę żabę" :D

    A awokado uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja kiedyś sie na to rzuciłam i okazało sie tłuste i mdłe ale jako dodatek do potraw jest ok. pozdrawiam i dziękuje za rady.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja bardzo rzadko kupuję awokado, jeśli już go używam to najczęściej do drinków owocowych lub owocowo-warzywnych:)

    OdpowiedzUsuń
  13. awokado jem codziennie.. w sumie to chyba się uzaleznilam,bo potrafie wsunąc lyżeczką tak sote.. dodaje tez do koktajlu bananowo pomarańczowego:
    http://atelier-rozmaitosci.blogspot.com/2013/03/36588-i-cos-na-poczatek-dnia.html
    i w paście na ostro z ziołami czosnkiem i odrobiną musztardy..
    i pokrojone na kanapki bez niczego ,i z ugotowanymi jajkami i w sałatkach.. jak się zacznie jeść awokado,to dopiero po jakimś czasie człowiek przyzwyczaja się do jego smaku i zaczyna delektować.. z całą pewnością ja jestem uzależniona:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałam przepis Zuzki wczoraj i ze smutkiem muszę stwierdzić, że był okropny :(

    Mdły, bez wyrazu...

    OdpowiedzUsuń
  15. musze zacząc jeść awokado ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. awokado z czosnkiem - super
    Dojrzałe jest kiedy ma miekko przy ogonku

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...