Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

niedziela, 24 marca 2013

Killer ABS - Jillian Michaels - Level 3.

Hurra. Już jutro kończę kolejny zestaw Jillian. Po incydencie z kolanem, byłam pewna, że nie uda mi się tego dokonać, ale na szczęście moja kontuzja nie była tak poważna jak myślałam. Na drugi dzień, nic mnie nie bolało ani podczas normalnego chodzenia, ani podczas ćwiczeń. Jednak z uwagi na poprzednie niemiłe doznania postanowiłam zrezygnować z kilku zaawansowanych ćwiczeń, w tym nieszczęsnego tzw. knee tuck jump. Problem z kolanem dał mi do myślenia - postanowiłam odpocząć od zestawów Jillian, które jakby na to nie patrzeć, dosyć często angażują tą część ciała. Nie mówię, że nigdy nie powrócę do Jill, bo pewnie tak nie będzie, ale jakiś miesiąc odpoczynku mi się na 100% przyda. Zresztą... Od dawna planuję zmienić troszkę mój plan treningowy, więc teraz będzie ku temu okazja :)


Okey, przechodzę do sedna. Dzisiaj chciałam pokrótce przybliżyć ostatni level Killer ABS, czyli poziom 3. Trwa on ok. 32 minut. Składa się z rozgrzewki {Plank, step up, step back, Crescent position, pivot & stretch, Sprint, Plank, hop, step back, Crescent position, pivot & stretch}, 4 cykli {każdy po 5 ćwiczeń} oraz rozciągania. 



Ćwiczenia wykonują, podobnie jak w poprzednich częściach, Nicole, Jillian i Natalie. W tym poziomie, część zaawansowana wykonywana jest przez Nicole, która po prostu miażdży swoim wyglądem i techniką <3

Sprzęt potrzebny do wykonywania ćwiczeń:
-standardowo hantle ze zmiennym obciążeniem :)



Ćwiczenia:
Zestaw rozpoczyna się rozgrzewką, która od samego początku wprowadza nas w 'nastrój 3 lvl'. O czym piszę? O wielu podskokach, wykrokach i pompkach. Jest to taki przedsmak nadchodzących 4 cykli ćwiczeniowych. W każdym z nich, znalazłam ćwiczenie, które wykonywałam po raz pierwszy. Baaa... W ogóle po raz pierwszy miałam okazję widzieć, takie 'cuda ćwiczeniowe'. Piszę tu przede wszystkim o wszystkich plankach na jednej nodze połączonych z pompkami lub plankach z podskokami ;) Nie raz, nie dwa moja 'dupeczka' latała tak wysoko, że bałam się o swój kręgosłup ;) Oczywiście żartuję, wszystko kontrolowałam - ćwiczenia te na początku wywoływały moje przerażenie, by przerodzić się w super treningową zabawę. Gdyby nie moja obawa o sen Synka, okoliczne ściany i kolano, zapewne 'wybijałabym się' jeszcze wyżej, tak jak Nicole :) Ćwiczenie, które szczególnie wylewało moje poty to "superman with back pass", polegające na wykonaniu supermana z jednoczesnym cyklicznym przekładaniem hantli z przodu i z tyłu ciała. No masakra - tym bardziej, że ja naprawdę nie lubię supermana ;)


A oto cała rozpiska ćwiczeń w poszczególnych cyklach:

Cykl 1:
Sledgehammer
Knee tuck jump
Backward lunge & pass
Warrior 3 crunch
Triangle pose rotation with a static military press

Cykl 2:
Ab hold, cross, row, kickback, spin up
Little hops
Superman with back pass
Situp with dumbbell punch
Around the world

Cykl 3:
Side lunge, jump & press
Twisting back lunge
Single leg burpee with pushup
Side plank with alternating kick
Hanging mountain climber

Cykl 4:
Ab hold, alternating opposing limbs, out & in
Clapping mountain climber
Up & over
Fly, scoop, return
Squat thrust combo


Podsumowując - lvl 3 jest zdecydowanie najtrudniejszy z wszystkich części. Początkującym wiele problemu mogą sprawić planki i pompki, tym bardziej, że na tym poziomie są one dosyć zmodyfikowane - przeskoki, podskoki. Tak jak pisałam na początku, większość ćwiczeń wykonywałam razem z Nicole, dopiero po kontuzji kolana musiałam zastąpić niektóre ćwiczenia wersją podstawową. To, co warte zauważania - po pierwszym dniu ćwiczeń lvl 3 miałam niesamowite zakwasy wewnętrznej strony ud oraz mięśni skośnych brzucha. Gdyby nie nazwa - killer abs - byłabym przekonana, że są to ćwiczenia na nogi :D Naprawdę, poruszyłam takie mięśnie, o których nawet nie miałam pojęcia. 

Jak zwykle Jillian nie zawiodła :D Nie powieliła powszechnie znanych ćwiczeń, tylko ciekawie je zmodyfikowała i utrudniła. Wielki plus za ten lvl :)

Poziom 3 - Killer ABS - online - znajdziesz TUTAJ.

J.

9 komentarzy:

  1. Pochwalisz sie wygladem swojego brzucha po tych wszytskich treningach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Szykuję post podsumowujący ten trening na jutro lub na pojutrze :) Standardowo pojawią się pomiary + fotki brzucha :)

      Usuń
    2. w takim razie nie moge sie juz doczekac ;]

      Usuń
  2. Czekam na podsumowanie po 3 lvl :)
    Ja złapałam kontuzje prawdopodobnie przez 3 lvl, choć nie jestem pewna. Od jutra wracam do treningów. Szczerze mówiąc tęsknie za ćwiczeniami niesamowicie, bo w czwartek zrobiłam tylko 30 min ze łzami w oczach, bo ból niesamowity w udach, kolanach, piszczelach i kostkach, a od piątku do niedzieli miałam zakaz od dziewczyn na V. i nie mogłam ćwiczyć, ale i tak nie dałabym rady z tym bólem, bo ledwo chodziła :P
    Cieszę się, że Ci się podobał 3 lvl mnie również zaskoczył pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trzeba przyznać, że treningi Jillian nie są sprzymierzeńcem kolan, dlatego tak ważne jest dobre rozgrzanie się + prawidłowa technika... :)

      Mam nadzieję, że Twoja kontuzja minie tak szybko, jak się pojawiła :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. ja powolutku kończę level 1, który jest stosunkowo lajtowy. wydłużam rozgrzewkę i czasami robię jeszcze ćwiczenia na brzuch z chalean extreme, aby porządnie się zmęczyć. z niecierpliwością czekam na level 2. mój brzuch woła o więcej i więcej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację - lvl 1 jest naprawdę łatwy, ale kolejne poziomy potrafią dać w kość :) Jak długo zamierzasz robić lvl1? Masz jakiś plan treningu? :)

      Usuń
  4. zdecydowanie to jeden z najlepszych programó Jillian :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam się bez bicia, że również próbowałam zrobić dość intensywny trening Insanity. Namówiłam do treningu znajomego i razem się motywowaliśmy. Po tygodniu czasu moje kolany wysiadły i bolały mnie bardzo długo. Miałam miesiąc przerwy w ćwiczeniach ze względu na kolana. Znajomy natomiast ćwiczył nadal Insanity i po miesiącu u niego pojawiła się kontuzja kostki i również musiał przerwać trening. Patrząc na zdjęcia z treningu Jillian to również są tam intensywne podskoki i niestety nie każdemu mogę one dobrze służyć. Także uważaj na kolana, czasami warto zrobić sobie przerwę aby się zregenerować.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...