A oto, co jadłam wczoraj na obiado - kolację {mam nadzieję, że dzisiaj już wszystko będzie lepiej zaplanowane i nie doprowadzę do tak obfitej kolacji ;)}.
Leczo jest dobrą opcją na obiad South Beach'owy - dużo warzyw + mięsko. W moim przypadku pojawiły się parówki cielęce {wiem, że to nie najlepszy wybór, ale nie miałam rozmrożonej piersi z kurczaka}. Polecam dodać swoje ulubione warzywa + ulubione mięsko :)
W mieszance pojawiły się takie warzywa, jak: papryka czerwona, cebula czerwona, brokuł, por, cukinia, kalafior. Wszystko razem mieszamy i dusimy na wodzie do momentu, aż wszystko będzie miękkie. Doprawiamy do smaku ziołami prowansalskimi.
Szybko, łatwo i smacznie! :)
Pierwsze zdjęcie jest robione w trakcie, a drugie po dodaniu wszystkich składników. Sama zjadłam mega dużą porcję. Właśnie to lubię w tej diecie: jest lekka, smaczna i można jeść naprawdę dużo, a kg same spadają :)
Mmmm... Dzisiejszy obiad był równie smaczny, ale o tym wkrótce :)
PS. Wybaczcie jakość zdjęć, dopiero się uczę fotografować jedzenie :D
Mmmm... Dzisiejszy obiad był równie smaczny, ale o tym wkrótce :)
PS. Wybaczcie jakość zdjęć, dopiero się uczę fotografować jedzenie :D
J.











