kk

poniedziałek, 3 stycznia 2022

2021.

Za nami kolejny rok. 2 0 2 1

Nie udzielałam się tu za często. Baa. Właściwie wcale się tu nie udzielałam. Ale jak wspomniałam w poprzednim wpisie, nie próżnowałam.

Co się wydarzyło w 2021?

->1/01/2021 podjęłam decyzję, że zmieniam swoje podejście do jedzenia i ćwiczeń. Na początku obawiałam się, że to kolejny zryw "noworoczny", ale nie tym razem. Stary rok ukończyłam z wynikiem -7,5kg! I pewnie byłoby to wow, gdyby nie fakt, że po prostu zrzuciłam to, co nagromadziłam podczas pandemii, więc walka trwa dalej... Są momenty zawahania, jojo, ale nie poddaję się i wciąż gnam do przodu. 

->udało mi się wygrać 3miesięczne fit wyzwanie w pracy - najwięcej przebytych kilometrów. Codziennie od lipca do września uprawiałam jakiś sport/aktywność fizyczną. Sukcesywnie rejestrowałam ją w Stravie. I tak, praktycznie przez 92 dni albo biegałam, albo spacerowałam (a były to długie spacery), albo jeździłam na rowerze tudzież na rolkach. Pochwalę się nawet, że w firmowym newsletterze pojawił się krótki wywiad ze mną, w którym zachęcałam innych do ruszenia zadka z kanapy :)

->poprawiłam swój wynik na 5km - teraz dystans ten robię w +/- 24 minuty. Dla większości z Was to nic, ale dla mnie to czas o minutę lepszy niż moja życiówka w mojej szczytowej formie. Planuję zejść jeszcze niżej. 

->zajęłam 3 miejsce w biegu firmowym na 5k wśród kobiet :) Jako ciekawostkę dodam, że pierwszy bieg (kwiecień 2021) zaczynałam z wynikiem ponad 27minut, teraz to już 24minuty. Poprawiłam swój wynik (nie myślę o starych wynikach, tylko analizuję sam 2021rok) w ciągu 3 miesięcy o 3 minuty.  

->częste długie bieganie poskutkowało utratą dwóch paznokci (jednego do tej pory nie mogę odratować :(). W wakacje pokonywałam dystanse do 20km. Wychodziłam z założenia, że na 5k nie opłaca mi się nawet pocić. Miałam masę otarć, ran i odcisków, ale nie umiałam tego przerwać! 

->w dalszym ciągu kocham wędrowanie, spacerowanie, odkrywanie nowych nietypowych miejsc w Polsce. Kocham nasz kraj, kocham swoją okolicę i kocham otaczający mnie świat. Jeśli też lubicie nietypowe miejsca (kamienne kręgi, celtyckie osady lub neolityczne grobowce) to zapraszam Was na mój kanał YT 

->pokochałam stadion i kręcenie kilometrów. W końcu nie była to dla mnie przykra kara, a naprawdę wielka przyjemność. Kocham zapach mokrej murawy lub kwitnących lip. Ze wzruszeniem spoglądam na stadion i czekam na wiosnę!

->uwielbiam skakać na skakance. Włączam ulubione historyczne odcinki i potrafię skakać od 30 do 50 minut :) Bardzo mnie to wycisza. Dlaczego historyczne filmy? Kocham się uczyć. Dziękuję Bogu za możliwość przypominania sobie na nowo biologii, historii, czy nawet matematyki z Czekoladką <3

->w końcu kupiłam rower i na nowo odkryłam radość z jeżdżenia. W 2022r. planuję więcej wycieczek rowerowych. Moim marzeniem jest jakaś dłuższa wycieczka rowerowa z noclegami pod namiotem, ale póki co, chyba nie mam z kim tego dokonać :D Chciałabym kiedyś pokonać na rowerze nasze polskie wybrzeże <3 Hehe, ale może na dobry początek pojadę do Ojcowa?

->no i na koniec - Bieg Sylwestrowy, czy już mówiłam, że kocham to wydarzenie? Jeśli ciekawi Was, jak powstało przebranie to zapraszam do odcinka na YT

Pewnie jeszcze mogłabym tu coś dopisać, ale na tę chwilę nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Wbrew pozorom to był dobry rok pod kątem aktywności fizycznej. Z niecierpliwością czekam na wiosnę i lato, na nowo chcę poczuć stadionową nawierzchnię pod nogami. 

Nie będę sie tutaj rozpisywać o innych kwestiach, bo znalazłyby się przykre momenty, ale wierzę, że ten rok będzie dobry dla mnie i mojej rodziny... 

A jak minął Wasz 2021rok?

Pamiętajcie, wszystko się dzieje po coś... Dziś wydaje się Wam, że życie nie ma sensu, ale jutro znowu jest dzień i nie wiadomo co przyniesie przypływ... 

B E   S T R O N G   G I R L!

J.


2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...