Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

środa, 2 kwietnia 2014

Recenzja: Legginsy za kolano z kieszeniami i koszulka na ramiączkach Revolution Slim.

Od miesiąca mam okazję testować odzież Revolution Slim ze sklepu Fitorino.pl. Z kolekcji damskiej wybrałam czarne legginsy za kolano z kieszeniami oraz czerwoną koszulkę na ramiączkach. Zarówno legginsy, jak i koszulkę wybrałam w rozmiarze S/M, po przymierzeniu stwierdzam, że jest to bardziej rozmiar S niż M ;) Zarówno koszulka, jak i legginsy bardzo mocno przylegają do ciała, co na początku może być mało komfortowe. Ma to jednak swoje uzasadnienie, o którym szerzej w dalszej części wpisu.


LEGGINSY ZA KOLANO Z KIESZENIAMI - REVOLUTION SLIM.

Z dostępnych w sklepie legginsów zdecydowałam się na wybór getrów sięgających do połowy łydki z kieszeniami. Stwierdziłam, że takie będą idealne do treningów w domu, jak i na zewnątrz. Dwie kieszenie na pośladkach pozwalają na zabranie ze sobą potrzebnych drobiazgów - zmieści się tam zarówno telefon, jak i pieniądze. Minusem jest brak zamykania, który uniemożliwiłby wypadnięcie przedmiotu podczas intensywniejszego treningu. Myślę, że kieszenie są elementem czysto dekoracyjnym (legginsy z kieszeniami często mają za zadanie imitować spodnie) i nie mają zastosowania podczas ćwiczeń.


Tak, jak wspominałam na początku, materiał idealnie dopasowuje się do ciała, optycznie je wyszczuplając. Po pierwszym przymierzeniu legginsów usłyszałam od Mamy, że jestem "chudzielcem" :) Faktycznie ubrania wizualnie wysmuklają ciało - wpływ ma na to nie tylko kolor, ale również pionowe szwy boczne.


Materiał, z którego wykonano ubranie jest przyjemny w dotyku, jednak od razu wyczuwa się jego sztuczność. Na początku mnie to przerażało, czułam się troszkę jak w kostiumie kąpielowym. Byłam pewna, że podczas ćwiczeń odczuwalne będzie nieprzyjemne uczucie spoconego ciała, wynikające ze sztucznego tworzywa. W tym przypadku na szczęście jest inaczej - ubrania dobrze odprowadzają pot na zewnątrz, dzięki czemu po treningu ciało jest suche i przyjemnie wygładzone.  Legginsy sprawdziły się zarówno podczas ćwiczeń domowych - robiłam w nich wszystkie treningi Lisy, które do najłatwiejszych nie należą, a także biegałam i ćwiczyłam na zewnątrz, często w słoneczne dni. W legginsach czułam się jak w drugiej skórze.


Ważna kwestia, o którą często mnie pytacie przy okazji testów - materiał nie prześwituje podczas zwykłego chodzenia, natomiast podczas schylania np. przysiadów widoczna jest jasna bielizna (dlatego warto pomyśleć o tym przed grupowym treningiem ;)), nie kurczy się, nie rozciąga, ani nie odbarwia się podczas prania. W ogóle bardzo łatwo się je czyści - nie raz ubrania miały kontakt z piachem, ściółką leśną, kurzem, nigdy nie miałam problemu z doprowadzeniem ubrań do stanu używalności :)

Z czystym sercem mogę polecić legginsy osobom, które lubią dopasowane ubrania i uczucie "braku ubrania podczas treningu". Ja osobiście je uwielbiam i drugi raz zdecydowałabym się na ich wybór. Biega mi się w nich wyśmienicie, legginsy w ogóle nie krępują ruchów, nawet podczas ćwiczeń na "linowym TRX".


Aktualna cena legginsów - 169,99zł.

KOSZULKA NA RAMIĄCZKACH - REVOLUTION SLIM.

Z wyborem koszulki miałam większy problem. Nie mogłam się zdecydować, czy chcę wersję z rękawkiem, czy bez. W końcu wybór padł na wersję bez rękawków. W przypadku koloru, od razu wiedziałam, że chcę ożywić cały strój, dlatego zdecydowałam się na czerwień. I tutaj mała uwaga. Na zdjęciach ze strony internetowej kolor jest troszkę przekłamany (patrz pierwsze foto na samej górze wpisu), sama miałam duży problem z uchwyceniem prawdziwej barwy. Najbliższy prawdziwemu kolorowi jest odcień na tej fotce:


Można powiedzieć, że taka soczysta czerwień, a nie bordo, jak sugeruje zdjęcie na stronie internetowej. Dla mnie to nie problem, bo o wiele bardziej podoba mi się wersja, którą zobaczyłam w domu :)

Co do samego materiału, jeśli miałabym porównywać legginsy i koszulkę, to zdecydowanie wygodniej ćwiczy mi się w legginsach. Koszulka, jak dla mnie, jest zbyt obcisła, podczas biegu ramiączka drażnią mnie w okolicy pach. O ile w przypadku legginsów mogłam napisać, że nie czuję ich podczas treningu, o tyle koszulka wywołuje we mnie uczucie dyskomfortu. Być może źle dobrałam rozmiar, następnym razem zdecydowałabym się na M/L.

Koszulkę będę wykorzystywać podczas dłuższych spacerów/wypadów z rodziną na Nordic Walking lub nieoficjalnych wyjść, do intensywniejszych treningów jednak zdecyduję się na coś mniej obcisłego.


Plusem jest ładne podkreślenie sylwetki, w szczególności okolicy biustu (jednak zawsze zalecam biustonosz sportowy pod spód). Wpływ ma na to nowoczesny krój (ukośne, łukowate cięcia) pozwalający na uzyskanie optycznego wysmuklenia sylwetki. Warte uwagi jest również odprowadzanie wilgotności - podobnie jak w przypadku legginsów, po treningu ciało nie jest spocone.

Promocyjna cena koszulki na ramiączkach: 134,99zł /129zł

Jeśli już przy budowie ubrań jesteśmy - na opakowaniu oraz stronie internetowej można przeczytać o innowacyjności materiału, który podczas ćwiczeń dostarcza wprost do skóry: kofeinę, retinol, witaminę A i E, kwasy tłuszczowe i aloes. Ma to za zadanie zwalczanie cellulitu, redukcję tkanki tłuszczowej (po 56 dniach stosowania redukcja o 2,5cm), ujędrnienie skóry i poprawienie jej wyglądu. Dzianina utrzymuje substancje aktywne aż do 100 prań.

http://fitorino.pl/

Szczerze powiedziawszy, podchodzę do tego bardzo ostrożnie. Faktycznie po tym miesiącu widoczne są zmiany w ciele, może nie tyle na cm, co wizualnie, ale ciężko mi jednoznacznie powiedzieć, czy to za sprawą ubrań, czy rzucenia słodyczy i intensywniejszych treningów. Co pewne, skóra jest przyjemniejsza w dotyku i zdecydowanie gładsza.


Na pewno zmiany widoczne są w okolicy ud i brzucha, ale tak jak mówię, składa się na to zbyt wiele czynników, by jednoznacznie określić, co miało na to największy wpływ. Na razie zgubiłam po ok.1cm z brzucha, ud, bioder, ale kto wie, jak będzie po 56 dniach :D? Może faktycznie pozbędę się kolejnych cm? Na pewno dam znać, jak się sprawy mają :)


Mieliście kiedyś do czynienia z ubraniami Revolution Slim? Jak wrażenia?

J.

17 komentarzy:

  1. Ładne skarpetki z ostatniego zdjecia :D Portki tez niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma się tą stylówkę :D

      Usuń
    2. Ha ha skarpetki wymiatają :D
      PS: Masz boski brzuch:)

      Usuń
    3. Też o tym pomyślałam. :D

      Usuń
  2. Nigdy nie słyszałam hehe ;) tylko żebyś po 56 dniach nie zniknęła ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale treningi też znacznie zmieniłaś, opony, lina - nowy bodziec daje organizmowi w kość.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja na wizazu kiedys czytalam o tych ubraniach ale nie mialam okazji ich testowac :/ ani tym bardziej w nich trenowac

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie fajnie wyglądasz w tych legginsach, ale ta kieszonka trochę mi nie pasuje do spodni sportowych :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz świetnie :) u mnie waga wzrosła po ćwiczeniach siłowych, ale ciało zmieniło się bardzo na plus :)
    takich ubrań nie miałam jeszcze, ale sprawa zachęcająca skoro jest jak w drugiej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też zyskałam na wadzie po treningach siłowych, ale ciało zmieniło się bardzo na plus:)
    takie ubrania - brzmi to zachęcająco jak jest jak w drugiej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już myślałam, że będzie to kieszeń zamykana a szkoda, bo właśnie poszukuje czegoś podobnego, ale z kieszenią zamykaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też mi tego brakuje, najbardziej podczas biegania, bo podczas treningów i tak bałabym się mieć coś w kieszeniach :D czuję, że źle skończyłaby moja komórka podczas niektórych ćwiczeń :D

      Usuń
  9. Jakoś mi ciężko uwierzyć w takie działanie ciuchów;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Porównywalna cena do innych znanych marek, ale dla tej wygody naprawdę warto :) legginsy polecam :)

      Usuń
  11. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego, jak substancje aktywne utrzymujące się w ubraniach do 100 prań...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na stronie http://fitorino.pl/webpage/innowacje-revolution-slim.html można przeczytać, że zostały przeprowadzone testy kliniczne:
    "Testy kliniczne przeprowadzone przez producenta materiału na próbie 20 kobiet wykazały następujące wyniki po 56 dniach, ośmiogodzinnego noszenia:

    zmniejszenie obwodu ud i bioder do 2,5cm
    redukcja efektu skórki pomarańczowej w 75%
    podniesiona jędrność skóry w 85 %
    poprawa mikrokrążenia w 80 % przypadków"
    Znajduję się także link do atestów, ale tak jak pisałam, nie jestem w stanie tego sama sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...