Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

sobota, 29 marca 2014

Bieg z oponą +film.

Uch. Dzisiaj było ciężko. Po linie przyszedł czas na trening z oponą. Początkowo planowaliśmy kilka ćwiczeń z oponami, ale brak wystarczającej ilości czasu i komplikacje ze sprzętem sprawiły, że wypróbowaliśmy tylko jedną oponową przeszkodę tzw. CIĄGNIĘCIE CIĘŻARKA vel SPACER Z PIESKIEM. Nie ma nic tak odprężającego jak krótki spacer z pieskiem po ciężkim dniu. U nas także tego nie zabraknie. Jedyne różnica to fakt, że nasze pieski nie szczekają i są troszkę cięższe. Za to, na pewno Cię nie ugryzą...
Skala trudności – RRRrr
Będzie – ciężko, szurać
Potencjalne obrażenia – otarcia od smyczy.


Naszym pieskiem była opona {przed Runmageddonem, nie zwracałam uwagi na ilość opon w lasach! Jest tego od groma!}. Zwykła samochodowa opona, która wbrew pozorom wcale nie była bardzo ciężka. Trud całego treningu odczuwalny był dopiero po jakiś 8-10 przebieżkach. Coś jednak czuję, że na prawdziwym biegu tak łatwo nie będzie... No, ale nie narzekamy, tylko dalej trenujemy. To dopiero pierwszy trening z wykorzystaniem gumowej przeszkody, w planach jeszcze kilka.

Jak wyglądał sam trening?
-4x bieg z oponą na wyznaczonym odcinku trasy,
-10 burpees, 
-10 pompek,
-4x bieg z oponą,
-30 przysiadów,
-20 plank knee to elbow,
-4x bieg z oponą,
-10 burpees...
Najważniejsze było bieganie z oponą. Reszta zależała od inwencji twórczej osoby "bez opony" :) 



I tak kolejna przeszkoda zaliczona. Zapomniałam dodać, że KOSZMAR WULKANIZATORA {więcej o przeszkodach Runmageddon'u TUTAJ} również mamy opanowany - ten element trenowaliśmy na spotkaniu z Reebokiem w Crossfit Elektromoc. Z tą przeszkodą nie mieliśmy większych problemów :)


Trenowaliście kiedyś z oponami? My czaimy się na większe rozmiary, nawet mamy już upatrzoną jedną od tira :D Ciekawe jak się sprawdzi :)
J.

8 komentarzy:

  1. Wow, hardcore... nie zdecydowałabym się nigdy na taki trening, bo szkoda mi moich stawów ;) ale podziwiam, że tak solidnie do tego podchodzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ten trening to daje wycisk, fajna odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny filmik. Twój operator kamery musi się nieźle z Tobą namęczyć :) ale zdjęcia robi świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow.. To się nazywa trening. Spróbuję jutro na siłce, tylko z opon muszę zrezygnować. Coś innego będę musiała wymyślić. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie trenowałam z oponą, ale nie raz widziałam jak to robią. I od jakiegoś dłuższego czasu mam chrapkę na właśnie taki trening!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nigdy nie trenowałam, ale mój znajomy trenuje z tymi większymi od traktora :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...