Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

poniedziałek, 7 października 2013

Focus T25 - Alpha Ab Intervals - super zestaw na brzuch.

Uwielbiam je, uwielbiam. Mają w sobie coś niesamowitego, magicznego. Hipnotyzują, podświadomie namawiają, żeby je wziąć ze sobą. Tak, jak dzisiaj. Ze spaceru wróciłam z torebką wypakowaną brązowymi kasztanami. I właśnie to one sprawiają, że jesień jest cudowna! :) A już taka słoneczna jak dzisiaj, och, ach :)


Ale, ja nie o tym. Korzystając z popołudniowej drzemki Czekoladki, chciałam napisać kilka słów o kolejnym treningu z serii Focus T25 - ab intervals. Jest to czwarta część z serii Alpha - skupia się ona przede wszystkim na mięśniach brzucha.  Zaskoczyło mnie to troszkę. Dlaczego? Na szybko przeczytałam tylko napis "intervals", gdzieś umknęło mi słówko "ab". Byłam gotowa na mnóstwo podskakiwania, zmian tempa i bezdechu z wysiłku. A tu... niespodzianka.


Podskakiwania jest mało - są to naprawdę króciutkie momenty. Główna część ćwiczeń to trening na macie, ale nie są to typowe "brzuszki". Pojawia się sporo spięć mięśni brzucha w pozycji na plecach/pośladkach. Coś w stylu tego, co widać na fotce. Trening zaczyna się bardzo nietypowo - kilkoma ćwiczeniami zaczerpniętymi rozciągającymi: downdog, planki, child position. Mięśnie brzucha palą z każdym powtórzeniem coraz mocniej. Z bólu po raz pierwszy miałam ochotę KLĄĆ. Przy supermanie, prawie mi się wyrwało nieładne "ja pier..." :D Jednym słowem - MIAZGA :)

Tak, jak wspominałam na początku, trening na macie przeplatany jest szybki cardio, które także cały czas angażuje mięśnie brzucha. Przy każdym ćwiczeniu pojawia się instrukcja, że należy napinać mięśnie core i brzucha. Mnie największą trudność sprawiały ćwiczenia z opuszczaniem wyprostowanych nóg - zdecydowanie muszę popracować nad elastycznością ciała.


Trening jest naprawdę dobry. Kilkukrotnie musiałam odpocząć, bo ból palących mięśni był nie do zniesienia :) Na 100% wrócę jeszcze do tego treningu w przyszłości. 

FOCUS T25: ALPHA AB INTERVALS w pigułce:
-czas trwania - 25 minut {+3,5 minutowe rozciąganie po treningu},
-sprzęt:mini mata,
-dwie wersje ćwiczeń - normalna i uproszczona {ćwiczenia uproszczone wykonuje Tania} :)
-water break - brak - nie ma przewidzianych przerw na wodę,
-ilość spalanych kalorii - ok. 250 - 300 kcal :) Oczywiście wszystko zależy od zaangażowania i naszego wkładu w ćwiczenia. Ze mnie pot lał się, podobnie jak przy Insanity!
-LINK do ćwiczeń online.

W trakcie ćwiczeń słuchajcie Shaun T, a będzie dobrze :)  Uwielbiam jego powiedzenie o mięśniach brzucha: ABS IS A BOARD ON YOUR BODY and you create that! :)

J.

9 komentarzy:

  1. Wydaje się ostrym wyciskaczem:D Lubię to:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za ten artykuł i link. Jestem po jednym treningu z tym panem i muszę powiedzieć, że to był najbardziej wymagający program jaki w życiu zrobiłam. Też musiałam niego odpuszczać niektóre ćwiczenia, bo fizycznie nie dawałam rady. Koleś wie co robi, potrafi zmotywować i ma boskie, idealne ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też dziękuję za linki, uwielbiam ćwiczyć i ciągle szukam jakiś nowości, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze , że napisałaś o tym treningu. Bardzo Ci za to dziękuje ;).
    Właśnie czegoś takiego szukałam. Zrobiłam pierwsze podejście i jestem zauroczona nim. Postaram się włączyć na stałe do mojego planu. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj wypróbuję ten trening :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Absy dla hardcorów tego szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jest moc robiłam dzisiaj , ćwiczę jego zestawy w dni w które nie biegam. przeważnie wybieram z gamy na ręce z hantlami. Super trening! mięśnie palą!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...