Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

piątek, 11 października 2013

Adidas Adipure Trainer 360 - buty, w których ćwiczę.

Niedawno umieszczałam wpis o butach, w których biegam, dlatego pomyślałam, że fajnie by było napisać kilka słów o butach, w których ćwiczę w domu. Najczęściej jest to trening siłowy lub ćwiczenia z Zuzką lub Focus T25/Insanity i właśnie w takich warunkach testowałam buty adidas Adipure Tr 360.
Otrzymałam je od firmy adidas ok. 3 miesięcy temu, więc mam pogląd na to, jak się sprawdzają. Według producenta jest to obuwie przeznaczone do treningu na siłowni/fitnessie i właśnie na takich testach głównie się skupiłam. Z tą jednak różnicą, że trening przeniosłam na warunki domowe, czytaj - płytki, panele, dywany.


Buty przypadły mi do gustu już od samego początku. W szczególności kolor, który idealnie komponuje się z moimi rękawiczkami do treningu siłowego oraz z biustonoszem sportowym. Później okazało się, że pasują także do moich legginsów :D Niby nie jest to najważniejsze kryterium wyboru, ale całkiem ważne {przynajmniej dla mnie}, tym bardziej przy wyborze butów online. Jestem kobietą i lubię ładnie wyglądać, nawet podczas ćwiczeń, gdy pot zalewa mi twarz. A przy Insanity, czy Zuzce często się to zdarza. O innych szczegółach buta dowiedziałam się dopiero w momencie przymierzenia buta w domu :)


No właśnie. Jakie były moje pierwsze spostrzeżenia? 
Buty są niezwykle lekkie, naprawdę. W porównaniu z butami do biegania, są one prawie niewyczuwalne na stopie. Kolejna kwestia, siateczka na przodzie buta sprawia, że są one bardzo przewiewne, co dla mnie jest dużym plusem. Nie lubię uczucia spoconej stopy {dlatego wcześniej często trenowałam na boso} i w tym przypadku tego nie było. Na stronie adidas możemy przeczytać, że buty są "dopasowane jak rękawiczka, z niezwykle giętką podeszwą, buty, w których będziesz się czuła, jakbyś trenowała boso" i nie sposób się z tym nie zgodzić. Jedyne, co na początku mi nie pasowało, to szerokość butów, do tej pory wybierałam obuwie z wąskim noskiem, ale po czasie przyzwyczaiłam się do takiego kształtu. Właściwie moja stopa była wdzięczna tej przestrzeni - podczas podskoków miała sporo miejsca, żeby się dobrze rozłożyć w bucie. 


W środku buta znajduje się wyprofilowana wkładka wykonana z miękkiej pianki, która zapewnia dodatkową amortyzację podczas ćwiczeń. Dopasowuje się do kształtu stopy, dlatego NIE POLECAM pożyczania butów innej osobie. Może to zabrzmi głupio, ale naprawdę spotkałam się z czymś takim i potem osoby mają pretensje, że coś jest nie tak z butem. Jak widać, wkładkę można w każdej chwili wyjąć i w razie potrzeby wymienić na inną. 
Wewnątrz buta nie ma żadnych szwów, więc zmniejsza się ryzyko ewentualnych otarć. Ja nie miałam z tym problemu ani razu.




Podeszwa jest bardzo elastyczna, śmiało można zgiąć buta w połowie. Głębokie rowki widoczne na fotce powyżej, zapewniają dobrą przyczepność do podłoża. Sprawdzone na śliskich płytkach i panelach. Dodatkowe elementy antypoślizgowe zapewniają wsparcie i komfort podczas wykonywania przeskoków z jednej nogi na drugą, czyli znienawidzonego przeze mnie heisman'a z Insanity :P Buty, dzięki gumowej podeszwie nadają się na salę fitnessową lub siłownię - NIE BRUDZĄ PODŁÓG {takie zboczenie ze szkolnych lat :D}.


Ogólne wrażenia po 3 miesięcznych treningach:
Buty są stabilne - podczas wykonywania ćwiczeń nie mam problemu z bolącymi łydkami, czy piszczelami.  Antypoślizgowe elementy zapewniają dobrą przyczepność do podłogi, jest to dla mnie bardzo ważne, bo w warunkach domowych wykonuję sporo planków, przeskoków i burpees. Tak, jak wspominałam, nie zdarzyło mi się, żebym miała problem z obtartymi stopami. Olbrzymi plus za dobrą wentylację, która odczuwalna jest z każdym ruchem stopy, nawet przechodząc z jednego miejsca do drugiego odczuwalny jest przyjemny powiew powietrza wewnątrz buta. Z czystym sercem mogę polecić te buty do treningu na sali lub siłowni.


Dla zainteresowanych podaję cenę u producenta:  kosztują około 350 zł.

A Wy jakie buty preferujecie do treningu domowego/ na siłownię?

J.

19 komentarzy:

  1. takich butow szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam reeboki realflex train sa boskie tez zginaja sie w pol calkiem elastyczne. uwielbiam je ale na adipury tez sie czaje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mogę z pełną odpowiedzialnością polecić Reebok realflex! Super elastyczne, można w nich skakać, robić przysiady, pompki. Kompletny trening. Lekkie, wygodne. Mam je już od 2 lat i jestem bardzo zadowolona. Raz wyszłam w nich pobiegać, ale to nie jest powołanie tych butów. Do biegania polecam asicsy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do biegania mam Nike Dual Fusion, naprawdę fajnie się sprawują. Aż zachciało mi się biegać, jutro muszę się wybrać, nie ma zmiłuj :) Tylko muszę zorganizować opiekę nad Czekoladką :P

      Usuń
  4. z chęcią bym sobie je kupiła do ćwiczeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej! Powiedz Adidasowi, że też takie chce ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzenie :) Niestety ćwiczę na boso, przez co często się ślizgam. Fajnie, że nie rysują podłogi :) Wierzę, że super się sprawują. Plus za piękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ćwiczyłam na boso, ale nabawiłam się kontuzji Achillesa i stwierdziłam, że gra nie jest warta świeczki. Teraz nie narzekam na ból czegokolwiek :D No poza mięśniami na drugi dzień :D

      Usuń
  7. kolor jest przecudny i wygladaja na naprawde wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam swoje kochane, również Adidas. Są bardzo wygodne, dobrze trzymają nogę. Super. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz i te buty wpadają na moją "listę życzeń"! Są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz i te buty wpadają na moją "listę życzeń"! Są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam jak dotąd same pozytywne opinie o tych butach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy te buty można nosić jako obuwie codzienne, czy razej nadają sie tylko na halę?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...