Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

piątek, 2 sierpnia 2013

Tydzień sexu... ekhm fitnessu w Lidlu.

Ostatnio będąc w Lidlu, wpadła mi w ręce ich najnowsza gazetka promocyjna, która już z pierwszej strony kusi wielkim napisem FITNESS. Z ciekawości przekartkowałam ową gazetkę reklamową i z bólem serca stwierdzam, że fitnessu tam tyle, co kot napłakał. Mam wrażenie, że magiczne, bardzo popularne słowo FIT, ma być tylko wabikiem dla potencjalnych klientów. Równie dobrze mogłoby być napisane SEX i każdy ze zwykłej ciekawości zabrałby gazetkę do domu lub chociaż rzucił na nią okiem.


A co jest fit wg Lidla?
-bielizna modelująca, która bez kropli potu pozwoli nam się poczuć fit {w końcu po co się męczyć, jak i tak wszystko można zatuszować modelującym materiałem?}
-wszelkie produkty light - mozzarella light, ketchup light, ser gouda light {a przecież nie od dziś wiadomo, że duża część produktów light, rekompensuje sobie mniejszą ilość kcal zwiększoną ilością tłuszczu lub pozbawieniem produktu ważnych składników odżywczych},
-patelnie, blendery {do tego akurat się nie czepiam, bo ma to jakiś ukryty sens}, dywany, regały na buty, a nawet podstawki pod doniczki... No tak, przecież kwiatki też muszą być fit :D

Żeby nie było, że nie lubię Lidla - lubię, ale nadużywanie słowa fit, w stosunku do produktów, które nijak promują fitness jest dla mnie grubą przesadą. To tak, jakby napisać o jedzeniu z McDonalda, że jest dietetyczne.

Może warto przyjrzeć się definicji słowa: Fitness to poszukiwanie dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki. {źródło: http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238}

dynamiczny stan poszukiwań dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różnorodne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki.

Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
dynamiczny stan poszukiwań dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różnorodne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki.

Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
dynamiczny stan poszukiwań dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różnorodne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki.

Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
dynamiczny stan poszukiwań dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różnorodne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki.

Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Fitness to dynamiczny stan poszukiwań dobrego samopoczucia z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego, w połączeniu z dążeniem do osiągnięcia maksymalnego poziomu sprawności fizycznej poprzez różnorodne formy ruchowe, dostosowane do możliwości, gustu, oczekiwań jednostki.

Czytaj więcej na http://facet.interia.pl/aktywnosc/news-moda-na-bycie-fit-jak-z-glowa-dbac-o-forme,nId,775238?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
Być może pomysłodawca reklam Lidla miał na myśli inny rodzaj bycia fit, ale do mnie to totalnie nie przemawia. I nie neguję tutaj bielizny modelującej, czy dywanów bambusowych - są to produkty fajne, potrzebne, ale wkładanie ich do worka fitness jest dużym nadużyciem.

Jedyny plus, że na okładce nie pojawiła się anorektyczna modelka, tylko kobieta z kształtnymi biodrami i piersiami... Do talii można się doczepić, no ale...


J.

19 komentarzy:

  1. Miałam podobne refleksje po obejrzeniu tej oferty. Spodziewałam się nowej sportowej kolekcji, ciężarków, czy chociażby maty na jogę. A Lidl zaproponował nam mozzartellę light. Nie dziękujemy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz racje, widziałam tą gazetkę i to zwykła ściema. Nie podoba mi sie okropnie takie coś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się ze wszystkim. I bielizna modelująca ma tyle wspólnego z byciem fit, co ja z królową angielską :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiecie co jest duże grono osób jeszcze nie uświadomionych, że light niekoniecznie jest lepsze i faktycznie light i to ich przyciąga. Osoby, które w swojej diecie liczą kalorie będą zadowolone, że w końcu mogą zjeść batonika bez wyrzutów sumienia bo jest light.
    Wbrew pozorom nadal jest mała garsteczka osób, które jedzą zdrowo i wiedzą co jest dobre a co złe. Ile jest osób, które jedzą awokado ze względu na cenne składniki, a ile jest takich, którzy go nie jedzą bo ma dużo kalorii i jest tłuste ? Obstawiam, że zdecydowanie więcej jest tych drugich, mimo, że wydaje nam się, że nie, bo otaczamy się grupką ludzi reprezentującą tych pierwszych. Ale tylko dlatego, że prowadząc bloga o takiej tematyce masz bardziej uświadomionych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny masz humor! :) Świetnie się ubawiłam czytając ten post. Widać, że nie tylko kabarety, ale też Lidl potrafią nas rozbawić.

    Oj, wydaje mi się, że za niedługo będzie z "fitnessem" taki sam szum i farsa jak "efektem cieplarnianym", które to słowo wymyślił dziennikarz :D


    Gorąco zapraszam i liczę na komentarze:
    positiveattitudetowards.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak ktos nie ma piersi i bioder to jest anorektyczką ? Ja niestety mam wąski biodra i małe piersi ,ciężko wyleczyc mi się z kompleksow ,a Ty tu jeszcze cos takiego dowaliłas :( Nie piszę tego złosliwie,po prostu jest mi smutno,że wszyscy uważają że kobieta ma miec duży biust. Ja mam miseczkę A i przez to czuję się gorsza od innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czas wyleczyć się z kompleksów, bo niepotrzebnie czujesz się gorsza od innych. Grunt to czuć się dobrze w swoim ciele. Jeśli nie jesteś chora na anoreksję i nie dążysz do takich ideałów, to nie wiem, dlaczego poczułaś się urażona moim porównaniem. Małe piersi i wąskie biodra to nie powód do wstydu, sama mam wąskie biodra i nie czuję się z tego powodu gorsza :/ A pisząc o biodrach i piersiach chciałam właśnie podkreślić to, że modelka fit niekoniecznie musi wyglądać jak Anja Rubik...

      Usuń
  7. Niestety ta fatalna gazetka wpadła i w moje ręce

    OdpowiedzUsuń
  8. Hah co za nonsens, założę się że te produkty sprzedały się jak świeże bułeczki. Szkoda, że jeszcze nie wrzucili do oferty tych magicznych bransoletek, które poleca Chodakowska : D

    OdpowiedzUsuń
  9. No coś Ty, jak możesz tak oceniać McDonalndsa, przecież w każdym burgerze znajduje się liść sałaty, ewentualnie można kupić owocojogurt, który uchodzi za "zdrowy" :P

    OdpowiedzUsuń
  10. A już myślałam,że znowu coś fajnego będzie w Lidlu ...

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna gazetka swoje, druga swoje, wiesz, Lidlowi zalezy na sprzedanych produktach, ale kurczę, równie dobrze mogliby wrpowdazic jakies ubrania, opaski, wiesz na sportowo i tak sie sprzedawac, to byłoby FIT! Eh...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale nie doczytałaś, że według nich Fitness = MODA NA SZCZUPŁY STYL BYCIA! ;D

    A na przykładzie mojego bloga widać, że fit i sex... Jakby to powiedzieć, niedaleko pada jabłko od jabłoni :P

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Echh no skoda, tylko czekałam na fajne fit kolekcje w Lidlu a tu zonk ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tiaa...też właśnie przeglądałam tę gazetkę i zmroziły mnie FIT-stroje modelujące, FIT-desery, FIT-ciasto do domowych croisantów oraz FIT-inne rzeczy, które właściwie koło FIT nawet nie leżały... Ale przecież konsument dzięki nim będzie FIT. Zwłaszcza po FIT-LIGHT-produktach. F* Yeah XD

    A tak serio - spodziewałam się czegoś bardziej FIT a tu same Fake-FIT.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć :)
    Ze względu na tematykę Twojego bloga, chciałabym Cię zaprosić do udziału w dietetycznym konkursie z okazji urodzin mojego bloga :) http://redandpale.blox.pl/2013/07/Konkurs-6-te-urodziny-bloga.html
    pozdrawiam :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  16. oo jutro czeka mnie wycieczka do lidla !

    shitforfit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...