Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me

kk

sobota, 31 marca 2012

New in: 12 cm szpilki :-)

Uwielbiam szpilki. Niesamowicie wysmuklają całą sylwetkę i nadają jej ładny kształt. Nie raz z zazdrością oglądam kolekcję wysokich szpilek u Kim Kardashian, czy u innej celebrytki. Z racji profilu swoich studiów oraz posiadania Malutkiej Czekoladki, nie mam zbyt wielu okazji do ich noszenia. Nie przeszkodziło mi to jednak w zakupie dwóch 12 centymetrowych par cudownych szpileczek. Nie mogłam się zdecydować na kolor, dlatego kupiłam i jedne, i drugie ;) Cena nie była aż tak powalające, dlatego wyrzuty sumienia szybciutko ucichły.  Zieleń wygrywa w oczach mojego Męża, z kolei w moich klasyczna czerń :} Teraz tylko czekać na poprawę pogody, niah niah.


J.

środa, 28 marca 2012

New in: Miętowa marynarka, złota bluzka, wisior-sowa.

Jestem w niebie i nie chcę z niego wracać. Właśnie leżę na łóżku z laptopem na kolanach i patrzę na moje nowe nabytki - wymarzoną i długo poszukiwaną miętową marynarkę, złotą narzutkę i wisior sowę. Ten ostatni miał być prezentem na zbliżające się urodziny, ale Mama nie wytrzymała i wręczyła mi go już wczoraj. Czyż nie jest uroczy? Już mam wizję outfitu z nim, a namiastkę niego możecie zobaczyć na poniższej fotce :) Koszula to też nowa rzecz w mojej szafie, kolor przekłamany - prawdziwy to pudrowy róż.


Z kolei miętowa marynarka to moje największe must have tego sezonu i teraz mogę śmiało napisać, że je zrealizowałam! :)))) I to z 9 zł upustem hehe ;)))) Jeszcze tylko rurki w tym kolorze i mogę "umierać". ;)


Natomiast złota narzutka znalazła się w moim posiadaniu tylko ze względu na swoją kuszącą cenę - 19 zł :)  Swego czasu czaiłam się na podobną w h&m i teraz się cieszę, że jednak nie udało mi się jej wtedy kupić ;))


Warmly welcome in my closet! :)

J.

poniedziałek, 26 marca 2012

Biały sweterek + czarne rurki.

W końcu przyszedł czas na moje własne fotki. Na wstępie zaznaczam, że dopiero raczkuję w pozowaniu, a podobno już jestem mega trudną modelką (słowa mojej Mamy i Męża). Nie moja wina, że jestem bardzo krytyczna w stosunku do siebie i do swojego wyglądu. No cóż. Może właśnie, dzięki temu blogowi, choć w minimalnym stopniu się to zmieni. Dobrze, że to zdjęciowe szaleństwo służy mojej Małej Czekoladce, która ma mnóstwo radości z obserwowania wyginającej się Mamy i Taty biegającego z aparatem za Mamą. Jak widać są tego plusy :}
Dzisiejszy dzień obfituje w piękne słońce, ale także zimny wiatr, stąd "zabawa" z włosami. Zdjęcia wymagały dużo poświęcenia z mojej strony (na przedostatnim zdjęciu można zaobserwować moją radość z ciepłej kurteczki), gdyż w dniu dzisiejszym zdecydowałam się na pokazanie mojego nowego sweterka (kolejnego z serii sieci rybackiej - rękawy posiekane są dużymi oczkami materiału ;)) oraz czarnych rurek. Ozdoby na rękach, to moje codzienne błyskotki - obrączka, pierścionek zaręczynowy i prezent ślubny :) 


fot. by my lovely Husband :*

Liczę na wyrozumiałość w ocenie ;) Na zakończenie pragnę podziękować mojemu Ukochanemu Mężowi za cierpliwość i udaną współpracę (komentarze o "baby face" puszczam mimo uszu ;) z radością posłucham ich za 40 lat ;). Tymczasem musicie mi uwierzyć na słowo, że mam już swoje lata ;)) Pozdrawiam radośnie :*

J.

niedziela, 25 marca 2012

Malinowy surprise.

Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować kolejny z moich nowych lakierów do paznokci. Kupując go byłam przekonana, że będzie to mój ulubiony elektryczny róż, w końcu w buteleczce na taki wyglądał. Jakież było moje zdziwienie, gdy po pomalowaniu pierwszego paznokcia ujrzałam malinowy odcień różowego oO. Muszę przyznać, że jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy, tym bardziej, że pięknie wygląda on na tle tulipanków z mojego wazonika (czy ja już wspominałam, że kocham mieć świeże kwiaty w wazonie? :)). W rzeczywistości kolor jest ciemniejszy.


J.

sobota, 24 marca 2012

Pastelowy sweterek.

Wiosna zawitała do mojej garderoby, coraz więcej w niej pasteli, a także neonów. Na dzisiejszy spacerek (stąd buty na płaskiej podeszwie) z Synkiem zdecydowałam się na pastelowy zwyklak - pudrowo-różowe rurki oraz różowo-fiołkowy sweterek, który jest moim nowym nabytkiem. Idealnie wpisuje się on w kolorystyczne trendy. Dodatkowym plusem jest sposób wykonania sweterka - jeden z modniejszych motywów sieci rybackiej :-) Nie mogę się doczekać, gdy będę mogła go nosić bez czarnej bokserki pod spodem, do opalonego ciała :) Ach, rozmarzyłam się. Tymczasem muszę pogodzić się z moją bladą skórą (a już przy Czekoladce to w ogóle jestem białasem ;)) oraz cieplejszymi dodatkami :o


Pozdrawiam słonecznie :*

J.

czwartek, 22 marca 2012

Złoty zegarek.

Złoty zegarek - krzyk mody, który na dobre wpisał się w outfity większości blogerek i celebrytek. W życiu nie spodziewałam się, że kiedyś i ja zapragnę, by takie cacuszko zagościło na mojej ręce. Swój gold watch wypatrzyłam zupełnie przypadkowo w małym sklepiku jubilerskim w okresie przedświątecznym.  Z drżeniem serca, swój wzrok skierowałam na metkę z ceną. Chyba nie muszę pisać, jakie było moje zdziwienie i jednocześnie radość, gdy ujrzałam na niej magiczną liczbę 40 zł :) Z radością pobiegłam do Męża i do Mamy pochwalić się im informacją o moim znalezisku. Z trudem uwierzyłam, że za taką sumę mogę cieszyć się złotą ozdobą, tym bardziej, że ceny większości zegarków wahają się od 100 zł wzwyż. Tym bardziej chcę się Wam pochwalić moim złotym zegarkiem, który był moim prezentem mikołajkowym :-) W połączeniu z jeansową koszulą wygląda bajecznie


J.

środa, 21 marca 2012

Orange nails.

Pamiętacie moją euforię po zakupie neonowych lakierów? Szczerze pisząc, troszkę opadła. Nie całkowicie, bo pomarańcz, róż i czerwień poleciłabym każdemu z czystym sumieniem, ale żółć. No way... Niestety lakier o wiele lepiej prezentuje się w buteleczce niż na paznokciach, a szkoda, bo zapowiadał się ciekawie. Nie udało mi się zrobić dostatecznie dobrej fotki, która obrazowałaby ten kolor, ale nic straconego. Z kolei udało mi się cyknąć fotkę przepięknego pomarańczu, który na 100% jeszcze nie raz zagości na moich paznokciach. Kolor w rzeczywistości jest bardziej jaskrawy.


Szczerze Wam powiem, że tęskni mi się za moimi dawnymi długimi naturalnymi (nigdy nie miałam tipsów!) paznokciami, ale niestety przy Małym Człowieku na razie pozostają one tylko w strefie marzeń. Pocieszam się tym, że teraz mogę malować je na przeróżne kolory, bo długie preferuję tylko w formie french lub mleczno-kremowej


Wkrótce postaram się zrobić zestawienie moich top kolorów lakierów do paznokci :) A także podzielę się z Wami moimi sweterkowymi łupami :)))))

J.

wtorek, 20 marca 2012

Jeansowa koszula.

Ajć. Chciałoby się napisać mówię i mam! Normalnie nie wierzę w swoje szczęście. W życiu nie spodziewałam się, że po publikacji postu, za kilkanaście godzin będę cieszyć się obecnością mojej wymarzonej koszuli jeansowej. Co prawda, nie jest to dokładnie ten kolor, który szukałam, ale za to ten idealnie komponuje się z czarnymi rurkami :))) I pomyśleć, że to moja ukochana Mama wypatrzyła ją i to w dodatku za 35 zł :))))) Oczywiście nie pogardzę jaśniejszą wersją, ale na razie cieszę się z tej, którą mam <3 Nie mogę uwierzyć, że rozmiar 36 czekał akurat na mnie :}


Miłego wieczorku :*

J.

poniedziałek, 19 marca 2012

Find me.


No i stało się. Założyłam osobnego facebook'a dla jah-stina's life. Nie chciałam dłużej napastować ludzi na swoim drugim blogu, bo nie jestem pewna, czy by sobie tego życzyli. Tak więc zainteresowanych odsyłam na fanpage bloga (KLIK w fotkę). 

A co u mnie nowego? Moja must have'owa lista powiększa się każdego dnia o nowe rzeczy. Ostatnio choruję na:

http://i.pinger.pl/pgr222/955099d4001544054ef3b3c9/
 -jeansowa koszula wypatrywana jest przeze mnie od paru tygodni, idealna do pastelowych spodni :) Nie wiecie, czy nadal dostępna jest w h&m?


J.

niedziela, 18 marca 2012

Lady in red.

Dzisiejszy dzień dedykuję mojemu Ukochanemu Mężowi, z którym rozwodzę się średnio 4 razy w tygodniu :* 
Na głowie zagościł artystyczny kok oraz ulubiona czerwień na paznokciach - niespodzianka dla Dużej Czekoladki :) 


Paznokcie malowane na szybko - nigdy nie wiadomo, o której wstanie Synek z popołudniowej drzemki :) 


Cieplutkiego dnia :*

J.

piątek, 16 marca 2012

Neonowe lakiery.

Kolejny punkt z mojego must have mogę uznać za zrealizowany. Przypadkowo, podczas cudownego słonecznego spacerku z moim Synkiem, udało mi się zahaczyć o drogerię, która wywołała uśmiech na mej twarzy. Nawet nie tyle ona sama spowodowała tą radość, co jej asortyment, a dokładniej cztery cudne lakiery do paznokci:


Neonowy pomarańcz i żarówiasta żółć to były moje must have'owe kolory na paznokciach. Natomiast elektryczny róż to moja nieustająca miłość (w domu mam już chyba niezły zapas wysuszonych różowych lakierów oO), na zmianę z niebieskim. Z kolei czerwień kupiona specjalnie dla mojego Męża, który wprost uwielbia czerwone paznokcie u kobiet (ekhm... u żony! ;)). Co prawda, w pierwszej kolejności wypróbowałam neonową żółć, ale wkrótce zrobię niespodziankę Mężowi i pomaluję pazurki na jego ukochany reeed :)

Na koniec zdjęcie ilustrujące mój początek walki o piękne brwi. Jak widać, jest z czym walczyć, ale już moja (i ukochanej kosmetyczki Alicji :*) w tym głowa, żeby doprowadzić je do ładnego kształtu. Co jakiś czas będę relacjonować moje postępy z brwiowego pola bitwy ;))) Tymczasem rycyna w dłoń i do boju!


Buziaki, słonecznego dnia :*
J.

środa, 14 marca 2012

Mint is in the air.

Mięta króluje wszędzie - na ubraniach, na paznokciach, na dodatkach. Swój lakier kupiłam prawie dwa lata temu, jak miło dowiedzieć się, że wpisuje się w obecne trendy. I pomyśleć, że kiedyś chciałam go wyrzucić... ;))) Dzisiaj paznokcie na miętowo, ku niezadowoleniu mojego Męża (obiecałam mu, że jutro specjalnie dla niego kupić nowiuteńki czerwony lakier do paznokci i pomaluję nim paznokcie) :*


Aj^^ Oszalałam na punkcie tej marynarki!

http://www.hm.com/de/product/98631?article=98631-A

J.

New in.

Ufff. W końcu udało mi się wyrwać na dłużej do sklepów. Oczywiście w zakupowym szale towarzyszyła mi moja Ukochana Mała Czekoladka wraz z moją Mamą, którzy okazali się niezastąpionymi doradcami i pomocnikami. Muszę przyznać, że jestem zadowolona z nowych nabytków. Śmiało mogę napisać, że udało mi się zrealizować większą część mojej wish listy. W dalszym ciągu ubolewam nad brakiem mojego rozmiaru cudownych miętowych rurek, no ale po cichu liczę, że jeszcze uda mi się je zdobyć.


Jak widać, w moim posiadaniu znalazły się pudrowe i czarne rurki, okulary-aviatorki (nie mogłam się zdecydować na kolor, więc wzięłam dwie pary :P), spódniczka z zipem, dwie pary tenisówek (podobna sytuacja jak z okularami :)), czerwona bransoletka, koronkowa sukienka idealna na lato (teraz tylko ładna opalenizna i można śmigać w niej z Synkiem i Mężem). Jak widać, brakuje mi jeszcze jakiś ładnych baletek (już wypatrzone :D), butów na obcasie (mierzyłam ładne, ale niestety niewygodne :/), ramoneski (chyba miałam zły dzień na zakupy, bo totalnie mi się nie podobała), neonowych lakierów oraz czarnej marynarki. Jak tylko wszystko zgromadzę to śmiało napiszę WIOSNO PRZYBYWAJ! Szkoda tylko, że nie mam portfela bez dna ;))))))

Aż chciałoby się wskoczyć w letnie ubranka, niestety na razie pozostaje nam czekanie...

J.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...